Dzisiaj pora nadrobić zaległości. Końcówka października była spokojna, ale już od początku listopada dzieje się. Na naszym podwórku wszystko kręci się wokół LOT, CPK, Modlina i związanych z nimi tematów. W Europie dużo było o zakończeniu operacji przez Air Berlin i przejęciu aktywów po przewoźniku oraz o zbliżającej się transakcji wokół Alitalii. Do tego na deser o tym jak Boeing sam stworzył sobie konkurenta. Zapraszam do lektury!

Flota LOT rośnielink1 link2 link3

Końcówka tego roku i przyszły rok będą w LOT obfitowały w dostawy nowych samolotów. Jeszcze w tym miesiącu do floty dołączy pierwszy Boeing B737MAX8. Już 7 grudnia wykona pierwszy rejs do Londynu. W grudniu powinny być już dwie takie maszyny, a od stycznia 2018 wszystkie rejsy do stolicy Wielkiej Brytanii obsłużą MAXy. W przyszłym roku LOT uzyska jeszcze dwa B737MAX.

Pojawiła się informacja, że LOT pozyska w 2018 roku dodatkowych sześć używanych Embraerów E195. Będzie miał ich wtedy 12 we flocie. W przyszłym roku do floty dołączą też trzy Dreamlinery B787-9. To większe wersje niż obecnie wykorzystywanych osiem maszyn. Do floty LOT wrócą również dwa Embraery E175 obecnie będące w dyspozycji rządu. Wymagają one jednak przemalowania i przerobienia wnętrz na standardową konfigurację.

źródło: aeronews.ro

Taka rozbudowa floty daje nadzieję na dalszy wzrost siatki. Część tych nowych tras została już ogłoszona. Nowy maszyny dadzą też więcej rezerwy operacyjnej, co powinno wyraźnie poprawić wskaźniki punktualności i regularności. Z tego punktu widzenia wzrost floty jest bardzo pozytywny. Niestety martwią dwie rzeczy. Po pierwsze mimo stałej deklaracji o upraszczaniu floty typów samolotów przybywa. LOT ma obecnie Bombardiery Q400, Embraery E170/E175/E195, Boeingi B737-400/800NG/MAX i Dreamlinery B787-8/9. Zdecydowanie za dużo. Nie widać też scenariusza wychodzenia z któregoś modelu, żeby jakoś to ujednolicić. Tutaj wchodzimy w drugi problem – wielkość zamówień. Powszechnym podejściem na rynku jest zamawianie samolotów w dłuższych seriach. Dla przewoźników wielkośći LOT są to zamówienia na 20-30 maszyn, rozłożone w czasie na 4-5 lat i z opcjami zakupu kolejnych. LOT kupuje po kilka samolotów, to powoduje że co chwilę rusza nowy proces poszukiwania samolotów, trudno uzyskać dobre ceny i ciągle pojawiają się nowe modele. To dodatkowe koszty i komplikacje.

Wyniki i planylink1 link2

Można podsumować jednym słowem – imponujące. LOT dość dobrze wykorzystuje koniunkturę i wreszcie umie przełożyć to na wyniki. Planowany i ogłoszony przez Prezesa wynik na działalności podstawowej na ten rok to 280 milionów PLN zysku oraz rekordowe 6,8 milionów przewiezionych pasażerów. Równie imponująco wygląda plan przewiezienia aż 9 milionów pasażerów w 2018 roku. Warto przypomnieć, że w trakcie restrukturyzacji, bezpośrednio po otrzymaniu pomocy publicznej, LOT przewoził 4,5 miliona osób. Wtedy wiele osób wyśmiewało plany 10 milionów pasażerów prezentowane przez Prezesa Mikosza. Jednak jak widać miał rację, bo ta liczba nagle stała się bardzo blisko.

Nowe trasylink1 link2

Powoli pojawiają się nowe kierunki LOTu na końcówkę 2017 i 2018 rok. Na razie 4 grudnia rusza połączenie do Berlina. W nowym roku LOT poleci do Singapuru. Patrząc na kalendarz i potrzebne wyprzedzenie, żeby dobrze rozpocząć sprzedaż nowego kierunku, raczej innych tras długodystansowych nie będzie. Będzie to więc najważniejsza nowa trasa. Czy to dobry kierunek? Wydaje się, że tak, ale na pewno nie jest to wymarzona trasa. Niestety biurokracja w Azji i blokowanie nowych linii przez już obecnych na rynku przewoźników zamknęła widocznie inne opcje. Szkoda szczególnie Indii. Poza tym LOT zwiększa częstotliwość na już operowanych trasach – Tokio, Los Angeles. Część osób narzeka, że lepiej otworzyć kolejną trasę do USA niż latać częściej na przykład do LA. Według mnie podejście LOT jest jednak słuszne. Idealnym scenariuszem pod kątem zachęcania klientów, szczególnie biznesowych, jest codzienna oferta. Wtedy najlepiej pracuje też siatka połączeń zasilających. Dobrze że LOT woli latać często i wzmacniać pozycję na swoich trasach niż otwierać mnóstwo nowych, ale rzadko oferowanych.

źródło: pasazer.com

Do tego dochodzą loty do USA z Budapesztu, dzięki upustom/dopłatom zapewne będzie to sukces komercyjny, ale może być wyzwanie operacyjne. Ostatnio LOT ogłosił rejsy z Szyman do Lwowa oraz z Warszawy do Norymbergi. To zapewne nie koniec tras krótkodystansowych.

LOT partnerem PKOl

Na koniec bardzo miła informacja. LOT został oficjalnym przewoźnikiem Polskiego Komitetu Olimpijskiego na kolejne lata. Najbliższe trzy imprezy odbywają się na trasach LOT – Pjongchang, Pekin i Tokio – więc świetnie to się wpisuje.

Centralny Port Komunikacyjny – jest uchwała rządulink

Po długich dyskusjach rząd przyjął uchwałę o budowie CPK. Wbrew wielu komentarzom, że teraz już wiadomo, że port na pewno powstanie, ta uchwała w zasadzie nic nie oznacza. Jest to pewnego rodzaju oświadczenie woli i planu rządu o budowie CPK, nie ma tam żadnych elementów wykonawczych. Teraz dopiero zacznie się właściwa praca na planami i realizacją. Nadal wydaje się, że plan otwarcia w 2027 roku jest nierealny, co więcej nawet plan pierwszych kroków takich jak przetargi jeszcze przed końcem kadencji wydają się wątpliwe.

Poza CPK rozgrzewa się dyskusja o tym co z Portem Chopina po otwarciu CPK. Tutaj można znaleźć mój komentarz do tego tematu z możliwymi scenariuszami – link

Modlin – coraz ostrzejszy konflikt właścicielilink1 link2

Właściciele portu zaczęli rozmowy za pośrednictwem mediów. Konflikt jest coraz głębszy. Najpierw PPL zaczął blokując możliwość emisji obligacji finansujących rozbudowę portu. Potem pojawiła się propozycja przejęcia portu przez PPL, ale odrzucona przez Marszałka Województwa Mazowieckiego. W kolejnym kroku PPL zapowiedział budowę nowego, własnego portu, być może na bazie Radomia. Coraz nowsze, coraz bardziej szalone pomysły. Polecam mój szerszy komentarz do tej ostatniej koncepcji w linku powyżej.

źródło: modlinairport.pl

Wyniki przewozowe na polskim rynku i nowa prognoza ULClink

Podsumowanie przygotowane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego dotyczy I półrocza 2017 roku. Najwięcej pasażerów przewiózł Ryanair, przed LOT i Wizzair. Te trzy linie mają 75% udziałów w rynku. Dopiero kolejna z 5% jest Lufthansa. To bardzo dobra informacja dla LOT, bo zwiększa swoją przewagę nad niemieckim przewoźnikiem, który jest głównym konkurentem.

źródło: ULC

Jeśli chodzi o lotniska to najszybciej rosną duże porty – Chopin, Kraków, Gdańsk, Katowice i Wrocław (od +15% do +25%). W ciągu ostatnich miesięcy bardzo dobrą passę ma również Szczecin. Reszta portów niestety nie radzi sobie najlepiej, szczególnie Łódź i Radom (obecnie brak przewoźników).

ULC przygotował również nową prognozę ruchu lotniczego w Polsce do 2035 roku. Według ten analizy w 2035 roku z polskich lotnisk skorzysta blisko 95 milinów pasażerów. Na dzisiaj wydaje się to liczba kosmiczna, ale patrząc na założone roczne tempo wzrostu nabiera bardziej realnych kolorów. To bardzo ważny dokument również w kontekście dyskusji i budowy CPK.

źródło: ULC

Lufthansa przejęła część AirBerlin, teraz chce Alitaliilink

Ciekawe jak się ten proces zakończy, ale wszystko wskazuje, że nie będzie tak szybki jak sprzedaż aktywów Air Berlin. Alitalia otrzymała dodatkową pomoc od rządu, aby przetrwać do wiosny i wtedy proces przejęcia powinien zostać domknięty. Obok Lufthansy chętnym jest drugi zwycięzca wyścigu po Air Berlin, czyli easyJet. Zobaczymy kto wygra wyścig o włoską linię. W międzyczasie ciekawą deklarację złożyła Lufthansa potwierdzając, że Rzym pozostanie HUBem.

Jak Boeing stworzył sobie konkurenta – link

https://www.seattletimes.com/business/report-boeing-eyed-stake-in-bombardiers-cseries-before-talks-derailed/

Boeing od kilku miesięcy starał się zablokować ekspansję kanadyjskiego Bombardiera w USA. To pokłosie dużego zamówienia od linii Delta, w którym według Boeinga, Kanadyjczycy zastosowali dumping cenowy. Finansowanie tak dobrej oferty miało bazować na rządowej pomocy publicznej. Amerykańskie urzędy na razie przyjęły argumentację producenta i nałożyły cło w wysokości 300%. Bombardier znalazł jednak wyjście i cały program nowych samolotów CSeries będzie realizował w partnerstwie z Airbusem. Konkurent Boeinga ma fabryki w USA i cło nie będzie go obowiązywało.

Teraz okazało się, że współpracę dwóch konkurentów częściowo sprowokował sam Boeing, bo przez wiele miesięcy o podobnej współpracy rozmawiał z Bombardierem, ale z niej zrezygnował.

 

Share: